Archiwum Kwiecień 2010

Kobiety, ich tyłki, ich osobowość, a sprawa polska...

Już od ponad tygodnia wszyscy klepią ten sam, oklepany na wylot już temat. Żal po Kaczyńskim zaczyna przeradzać się powoli w żal nad żałobą. Żal dupę ściska. Każdy pieniacz i oszołom pokroju kominka ma świetną okazję do polania wody na swój kręciołek i napisania nawet więcej, niż jednego komentarza do sprawy, w której każdy może mieć coś do powiedzenia, a 95% nie mówi nic nowego. Żeby choć było to nieobraźliwe. Niestety przy ogólnym braku sensu prześwituje przez całokształt absolutny brak szacunku dla zmarłych, który podobno tak zakorzeniony jest w naszej katolickiej wierze. Nie lubiłem Kaczyńskiego. Nie głosowałem wtedy ani na niego, ani żadnego z pozostałych kandydatów, ponieważ nie widziałem nikogo odpowiedniego, ale dziś daleki jestem od opluwania którejkolwiek ofiary katastrofy, jak również zmiany zdania, które jeszcze za ich życia miałem na ich temat.