Prawda

Zabierzcie dzieci i zamknijcie drzwi, a ręce połóżcie tak, żebym je widział. Opowiem wam dziś o radosnym i przyjemnym zajęciu, o kieszonkowym szczęściu każdego człowieka. O sposobie na przyjemność wszędzie i zawsze. Potrzebny jest do tego tylko jeden podręczny środek...

Zaintrygowani? Świetnie. Nie wiadomo do kogo należy patent na to zajęcie, ale prawa autorskie na nazwę należą do biblijnego Onana, drugiego syna Judy, który wedłóg tradycji miał wziąć za żonę wdowę po starszym bracie i zapłodnić ją. Uchyla się on jednak od obowiązku i rozlewa nasienie. Mylnie sądzi się, że robił sobie dobrze, gdy tymczasem nie spuszczał się on po prostu w Tamarę. Wiecie dlaczego? Bo jemu i tak było dobrze. Niestety przyszło mu za to zapłacić życiem...

Mówi się, że 98% mężczyzn zajmuje się onanizmem, a 2% po prostu się do tego nie przyznaje. Sami rozumiecie dlaczego, ale prawda jest zupełnie inna. Nie tylko mężczyźni, ale w ogóle wszyscy dojrzali płciowo ludzie częściej, lub rzadziej onanizują się. Tak tak, to statystyka. Podobnie jak 98% katolików w narodzie polskim. Taka nasza natura, przed którą nie uciekniemy.

Człowieczeństwo.

Ale przepraszam, bo tak na prawdę zmienia to pogląd o naszym poważnym świecie, skoro wszyscy ci ludzie dookoła i premier i prezydent i papież... Choć w sumie prezydent może nie mieć na to czasu. Wiecie teraz co łączy was z Napoleonem, z Sokratesem? Wiecie już co macie wspólnego z Hitlerem?

Nawiasem mówiąc, w starożytnym Egipcie faraonowie uroczyście spuszczali się do Nilu. U Greków nie było z tym żadnych kłopotów. Było to wręcz normą. Nie wspomnę już o Indiach, czy Chinach, gdzie proces był wręcz święty. W XVIII w oświeconej Europie były popularne broszury głoszące, że onanizm prowadzi do ślepoty, epilepsji, rośnięcia włosów na dłoniach, rzeżączki, utraty zdolności myślenia.

Na szczęście my w naszych czasach świetnie rozumiemy co z czym. Pomyliłem się? Niektórzy mówią, że częste bicie niemca w kask zapobiega rozwojowi raka prostaty. Inni znajdują zależność między tym aktem, a niedokrwieniem serca. Jeszcze inni, że osłabia potencję, a kolejni, że prowadzi do usunięcia z nasieniowodów starego, poruszającego się wolno nasienia.

A póki toczą się te boje i spory co robi świat? A wasze ręce? Gdzie teraz są?

Tak, masz rację. Jestem pewien, że jesteś tym, który zrozumiał przekaz. Ale dlaczego patrzę wtedy na Ciebie jak na gówno? A czy ty patrzysz na ludzi inaczej? Uspokójcie się. Wszystkich was rozumiem. Jeden chciał zostać muzykantem, a pracuje w biurze i hoduje pryszcze na dupie. Inna chciała zostać aktorką, ale nauczyła się tylko jak udawać orgazm. Ale za to występuje w kuchni.

Tak więc 1/3 - sen, 1/3 - szamać, kimać, śmiać się, oraz 1/3 - nienawiść. W międzyczasie miejsce na onanizm. Mogłeś zrobić coś prawdziwego. Dociera to do ciebie? Co zamiast tego stało się z twoim marzeniem? Ale nie bójcie się kochani. Wszyscy tacy jesteśmy. Każdy pojedyńczo - człowiek z dużej litery, ale gdy jest nas dwóch, to któryś z nas jest gównem. Każdy patrzy zazdrośnie na drugiego wyszukując niedoskonałości.

Nienawidzicie i dokuczacie jeden drugiemu. Wzajemna nienawiść, to jedyne, co czyni z was jedność. Jestem rozumny, a dokoła głupcy. Jestem sprawiedliwy, a dokoła niesprawiedliwi. Jestem geniuszem, a dokoła bydło.

Jeśli wszyscy dookoła śmierdzą, to może ty zrobiłeś kupę?

Potem się dziwicie, że mam na was wyjebane. Tylko jak zachowywać się w stadzie, gdzie jeden drugiego uważa za kretyna? Do czego trzeba was doprowadzić, żebyście w innych zobaczyli siebie? Żebyście wreszcie zamiast mówić "ja i oni" zaczęli mówić "my". Nie wyjaśnili wam tego w telewizji? Nie wyjaśnili w internecie? Poradzili wam jak być unikalnym i kultywować własną indywidualność, prawda? Róbcie to. Bądźcie oryginalni. Bądźcie tym najlepszym, jedynym. Otrzymajcie oskara za najlepszą imitację orgazmu. Oszukujcie partnerów. Poderżnijcie jeden drugiemu gardła w kłótni kto lepiej rozumie sens życia.

I jak? Zrozumieliście przekaz, czy nadal czujecie się wybrańcami?

A teraz odrobina prawdy. Przeczytaliście o tym w internecie, obejrzeliście na youtube. Świetne, prawda? Świetne, bo niespersonalizowane. Mogę przeczytać, stwierdzić, że święta racja, po czym nie wziąć do siebie nic z tego, co tu jest. Tak właśnie reagujesz na prawdę. Ty, ty i ty i reszta Kowalskich. Onanizujecie się nią, gdy nie dotyczy was samych. Gdy stajecie z nią twarzą w twarz, wycelowaną w was jak brzydki pulsujący kutas, stwierdzacie, że gówno prawda. Przecież to mnie nie dotyczy. Prawda, moja prawda i twoja prawda, czyli gówno prawda? I nie mów, że tak nie jest, bo gówno prawda ;)

Żadna z tych prawd nie była moja, a jestem gotów podpisać się pod nią. A ty? Smutne i fascynujące zarazem jest to, w jaki sposób definiujemy prawdę, w jaki sposób podpisujemy się pod nią i w jaki sposób reagujemy ucieczką, gdy stajemy pod jej obstrzałem. Prawda w roli gówna do obrzucania innych?

Ile razy przywłaszczyłeś sobie czyjąś prawdę podpisując się pod nią jak pod swoją własnością intelektualną? Chyba nadszedł odpowiedni moment, byś stwierdził, że wydumałem sobie to, a ciebie nie tyczy się to w żaden sposób. Prawda?

W prawdzie nie ma nic interesującego, zaskakującego, ani odkrywczego. Reakcje na nią - To Jest Coś.

pierwszy. yup. gówno prawda

pierwszy.
yup. gówno prawda

find . -name .svn -exec

find . -name .svn -exec chattr -R +A {} \; -exec echo {} done. \;

mysqldump -u root se

mysqldump -u root se vocabulary_node_types | sed 's/`vocabulary_node_types/`se_vocabulary_node_types/g' | mysql -u root doc

Prawda jest wzgledna, zadna

Prawda jest wzgledna, zadna prawda tak prawde nie jest prawda. Prawda moze byc prawda bazujac na naszej perspektywie poznawczej lub bazujac na istniejacych aksjomatach.
Np. CAPTCHA mnie sie zapytala ile to jest: 13 + 0 = ??? Zakladajac ze 0 rowna sie 1, co powinno tez dla kazdego byc prawda, biorac pod uwage ze 1 = 1, czyli a*1=a, Dzielenie przez jeden również nie wpływa na wartość liczby: a/1=a, Jeżeli podzielimy niezerową liczbę rzeczywistą przez nią samą, to uzyskamy jeden: a/a=1, Dodatnia liczba rzeczywista podniesiona do potęgi stopnia 1 nie zmienia się: a^1=a, a jeden w dowolnej potędze jest równe jeden: 1^a=1, Każda liczba rzeczywista różna od zera podniesiona do potęgi zerowej jest równa jeden: a^0=1, Logarytm przy podstawie jeden jest nieokreślony, a logarytm z jedności przy dodatniej podstawie jest równy zero: log(a)1=0, to 13+0 daje nam 14, pomijajac fakt ze zero jest uwazane jako nieskonczonosc, co daje nam kolejny paradoks. http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoksy_Zenona_z_Elei